W połowie lat 90. na drogach pojawił się samochód, który wyglądał jak żart primaaprilisowy, który wymknął się spod kontroli. Wielokolorowy Volkswagen Polo, poskładany z paneli w czterech różnych barwach, był zaprzeczeniem motoryzacyjnej powagi. Jednak to, co zaczęło się jako sprytne narzędzie marketingowe, szybko stało się ikoną i obiektem pożądania. Fascynująca VW Polo Harlekin historia to opowieść o odwadze, kreatywności i o tym, jak nietypowy pomysł może przerodzić się w prawdziwą legendę. To dowód na to, że w motoryzacji jest miejsce na szaleństwo, a indywidualizm zawsze będzie w cenie. Od reklamy do produkcji seryjnej: narodziny Harlekina Korzenie Polo Harlekin sięgają znacznie głębiej niż lata 90. Inspiracją był słynny plakat reklamowy Volkswagena Garbusa z 1964 roku, który…